Im częściej się zastanawiam tym mniej mam wątpliwości. W tym felernym kraju jest wszystko... jest prezydent, są galerie, urzędy, najróżniejsze firmy, wolność wyboru ale brak nam szczególnie jednego... brak nam tolerancji. Często idąc w grupie wyśmiewamy homosexualizm, kolor skóry, styl... dlaczego? Powyżej wymienione przypadki niczym nie odlegają od przepisów czy też nie łamią podstawowych zasad kultury! I co z tego że on jest gejem? Co z tego że jest czarna? Co z tego że jest emo? Powinno nas to chrzanić! Jednak nie potrafimy przełamać samego siebie. Czy on ci zawinił że nie gustuje w kobietach? W ogóle... co ci to przeszkadza? Czy żyjąc w związku z innym facetem krzywdzi cię, rani ?A może poprostu jest inny niż ty? -Tak! to ci przeszkadza... przeszkadza ci to że nie podporządkował się twoim upodobaniom, to cię rani... jesteś dupkiem, skończonym idiotą. Cholera... czy z powodu koloru skóry taki "Makumba" ma być odłamkiem społeczeństwa, ma nie dostać szansy na normalną pracę, na założenie rodziny. A kij cię to obchodzi że Danka z pod 4 jest inaczej ubrana niż nakazuje moda... choćby wyszła do spożywczego w szlafroku i gumą we włosach - chrzanisz to... a ona ma downa, jaki żall... tak ? ciesz się że to nie ciebie ta tragedia spotkała... ta dziewczynka pomimo tego że jest upośledzona, nie jest głupia... nie obchodzi ją czy masz włosy kruczo czarne czy platynowy blond... ma gdzieś czy za rękę trzymasz kobietę czy mężczyznę... za nic nie obchodzą ją twoje upodobania, religie czy wzory życiowe... dla niej jesteś człowiekiem, jak każdy inny... jak Zośka, Krzysiek i Małgośka... wiesz dlaczego? Bo ta dziewczynka, pomimo ciężkiej choroby umysłowej ma uczucia... pomyśl nad tym, wyrzuć z siebie tego gnojka pozbawionego choć kry zrozumienia, może jeszcze możesz się uratować od tej pokusy wyśmiania kogoś na ulicy. Mnie się udało...

Agmon.